PRZYJAŹŃ POLSKO-ROSYJSKA     ПОЛЬСКО-РОССИЙСКАЯ ДРУЖБА

Kategorie sekcji

POLSKA [58]
POLSKA
ROSJA [10]
ROSJA
ŚWIAT [48]
ŚWIAT
HISTORIA [8]
HISTORIA

Statystyki


Ogółem online: 7
Gości: 7
Użytkowników: 0
Flag Counter



    poprzez system PayPal:
  przekaż darowiznę

      
                               
Główna » 2015 » Marzec » 19 » Pasożyty
02:30
Pasożyty
http://www.goniec.net/goniec/teksty/paso%C5%BCyty.html
 Napisane przez  Stanisław Tymiński
piątek, 23, styczeń 2015 23:11
Ostatni tydzień obdarzył Polaków wieloma wydarzeniami, które są dowodem, że Polska jest krajem nieprzyjaznym dla swoich obywateli.
Zaczęło się od tego, że komornik wbrew płaczliwym protestom zabrał traktor młodemu rolnikowi Radosławowi Zarembie z Mławy, mimo że nakaz był na jego sąsiada. Traktor w obecności policji został załadowany na lawetę i odjechał. Ciągnik wart 100.000 zł został szybko zlicytowany na aukcji za 40.000 zł, a komornik pobrał swoją opłatę. Prokuratura w Mławie wszczęła postępowanie dochodzeniowe w tej sprawie. Będę uważnie śledził postępowanie prokuratora, ponieważ równie dobrze komornik mógłby mnie i każdemu z nas zabrać traktor, samochód, telewizor lub cokolwiek innego za długi naszych sąsiadów. Dlatego sprawa odszkodowania dla Pana Radosława Zaremby jest sprawą każdego z nas. Aby taka krzywda nigdy się nie powtórzyła, taki nieuczciwy komornik powinien być surowo ukarany za rozbój.

tyminski
Rząd premierzycy Kopacz w obliczu groźby "Majdanu" i secesji Śląska od Polski zawarł ze związkami zawodowymi górników porozumienie w celu restrukturyzacji kopalń. Ponoć to porozumienie było opracowane nie przez rząd, ale przez międzynarodową firmę konsultingowo-doradczą Boston Consulting Group. W mojej opinii, jest to tylko bandaż, który niewiele pomoże. Problem górnictwa w Polsce nie został rozwiązany od 25 lat. W 90 roku jako kandydat na prezydenta RP byłem żywo zainteresowany problemami górnictwa i przemysłu na Śląsku, ponieważ miałem tam wyjątkowo silne poparcie wyborców, którzy zbulwersowani szkodliwym działaniem ministra finansów Balcerowicza (rząd Tadeusza Mazowieckiego), głosowali na mnie jako człowieka biznesu, który myśli logicznie i nie ma powiązań ze starym politycznym układem. Z kolei mój kontrkandydat Lech Wałęsa bał się nawet pojechać w czasie wyborów na Śląsk, który się czuł przez niego sprzedany i oszukany.

Prawda jest taka, że od niepamiętnych czasów "warszawka" doiła zyski ze Śląska. Na początku lat 90. Balcerowicz obarczył kopalnie i przemysł na Śląsku okrutnymi obciążeniami w postaci specjalnych dywidend i ograniczył dochody górników podatkiem zwanym "popiwkiem". Dzięki temu centralny rząd w Warszawie miał ogromne zyski i stale mianował swoich niekompetentnych "kolesi", aby pilnowali tego strumienia pieniędzy. Potem powstała "mafijna" dystrybucja węgla, w ramach której spółki pośredniczące zarabiały więcej niż kopalnie. Problem zasadniczy polega na tym, że przez ten rabunek kopalnie nigdy nie miały pieniędzy na modernizację. Z kolei w sąsiednich Niemczech i Czechach przez inwestycje w park maszynowy i dzięki zastosowaniu nowych sposobów wydobycia węgla oraz nowoczesnych metod zarządzania i marketingu kopalnie są rentowne.

W Polsce istnieje dziwne prawo, które pozwala na nieograniczoną liczbę związków zawodowych w zakładzie pracy. 160 związków zawodowych na Śląsku jest absurdem niespotykanym gdzie indziej na świecie. W Ameryce każdy zakład pracy ma tylko jeden związek zawodowy, a jego działacze za swoją pracę są opłacani ze składek. W Polsce natomiast duża liczba związków zawodowych poprzez brak jedności wyklucza możliwość siłowych negocjacji z pracodawcą. W przypadku spółek, w których właścicielem jest skarb państwa, jest to wybitnie niekorzystne dla pracowników, bo panuje zasada "dziel i rządź". Uważam, że w naszym kraju prawo, określające działalność związków zawodowych w państwowych i prywatnych zakładach pracy, powinno być znowelizowane.

Wielu Polaków sądzi, że górnicy, którzy zarabiają brutto złotych 7000 na miesiąc, to pasożyty. Kiedyś zjechałem na Śląsku 600 metrów w dół w kopalni węgla, aby poznać pracę na przodku szybu. Jest ona wyjątkowo ciężka, niebezpieczna, brudna i szkodliwa dla zdrowia. Nie myślę, że wielu krytyków zgodziłoby się na taką pracę za tyle pieniędzy. Przykładem działania na niekorzyść pracowników i państwa jest kopalnia miedzi KGHM w Lubinie.

Bezspornie jest to kopalnia bardzo rentowna, ale działania centralnego rządu i jej dyrekcji powodują, że Polacy mało z niej mają korzyści. Z powodu nierentownych inwestycji tej firmy w Kanadzie oraz w Chile i w Afryce istnieje podejrzenie, że te operacje powstały tylko w celu "legalnego" wyprowadzania zysków za granicę, aby nie było możliwości kontroli i postępowania dochodzeniowego. Równie dobrze zysk z kopalni miedzi KGHM mógłby zasilać Ogólnopolski Fundusz Górniczy w celu modernizacji i przetrwania okresów, kiedy ceny węgla jak obecnie są niskie. Interesująca jest też możliwość inwestycji w gazyfikację węgla, co by znacznie nas uniezależniło energetycznie od Rosji. Ale takie strategiczne plany nie są przecież dla Polaków.

oleksypogrzebpasieki

W piątek odbył się pogrzeb byłego premiera Józefa Oleksego. Tylko raz miałem z nim krótką wymianę zdań na początku lat 90. Mijaliśmy się w przeciwnych kierunkach na terenie parkingu i obaj mieliśmy opuszczone okna. Oleksy mnie rozpoznał i z szerokim uśmiechem zagadał: Panie Tymiński, może coś obalimy? Ja myślałem, że rząd, a on myślał, że jakąś butelkę. Potem kiedy był premierem, to podobnie jak ja, został między innymi przez Lecha Wałęsę pomówiony o współpracę z Rosjanami na niekorzyść Polski. W jego słowach został przez to "przetrącony" i honorowo z powodu tego incydentu podał się jako premier do dymisji. Był to jeden z najporządniejszych polityków reżimu "czerwonych" z SLD, ale to nie jest powód do chwały. Oleksy miał nagraną przemowę na swój pogrzeb oraz rękopis książki ze wspomnieniami na temat niecnych działań swoich kolegów z PZPR. Wygląda na to, że abyśmy nie słyszeli jego własnej eulogii ani nie czytali jego książki, prawdopodobnie przekonano jego rodzinę, aby pogrzeb był państwowy na Powązkach, gdzie ustawiono przegrody daleko od grobu, aby oddzielić się od ludzi, którzy go przyszli pożegnać. Do kaplicy na mszę mogli wejść tylko ludzie zaproszeni, a obywatele mogli oglądać mszę na zewnątrz na telebimie. Chyba takiego pogrzebu, z daleka od Polaków, nie życzył sobie Oleksy. Dodatkowo przed mszą w kaplicy, widocznie rozradowany prezydent Komorowski wręczył jego rodzinie pośmiertne odznaczenie Wielkiego Krzyża Odrodzenia Polski. Tego na pogrzebie się nigdy nie robi.

Zdjęcie przy grobie Józefa Oleksego jest wymownym symbolem tego, co się dzieje w Polsce. Przy mogile stoi mała grupa rządowych oficjałów, włącznie z obecną premierzycą oraz byłymi premierami. Każdy z nich budzi kontrowersje. Stoją elegancko ubrani i wypasieni za państwowe pieniądze, chronieni przez oficerów z Biura Ochrony Rządu, a daleko za nimi, za specjalnie ustawionym płotem stoją obywatele podatnicy. Ludzie "władzy" przy jego grobie to prawdziwe pasożyty, znane z niekompetencji i nieróbstwa, zawsze działające na niekorzyść Polaków. A więc 25 lat po przemianach ustrojowych jest tak samo jak kiedyś – władza boi się ludzi. Czyli MY i ONI. Jak wiadomo, ta "władza" ma poważne powody, aby żyć w stałym strachu. Na złodzieju czapka gore. Ta przegroda na pogrzebie to symboliczny klincz, który trzyma obie strony: społeczeństwo i władzę w niewoli. Żadna z tych stron tej przegrody nie potrafi obejść.

W zeszłym tygodniu ja też oberwałem. Aleksandra Pawlicka, żydowska dziennikarka tygodnika "Newsweek", w swoim artykule pt. "Cienizna prezydencka" nazwała mnie "politycznym hochsztaplerem" czyli oszustem. Oczywiście, jak to zwykle bywa, bez podania konkretnych powodów tego pomówienia. Boli ją, choć jest za młoda, aby to pamiętać, że moją krytyką "planu Balcerowicza" w 90 roku obaliłem antypolski rząd "jej" premiera Tadeusza Mazowieckiego. Boi się powtórki.

W zeszłym tygodniu były minister finansów Balcerowicz w związku ze strajkiem na Śląsku głośno pokrzykiwał w prasie, aby dokończyć jego plan, czyli "wyrżnąć watahę" – wszystko sprywatyzować. Pewnie jak zwykle, za symboliczną złotówkę...

Stanisław Tymiński
Acton, Kanada, 20 stycznia 2015


 
Wyświetleń: 260 | Dodał: Czajka | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 0
avatar

Formularz logowania

Wyszukiwanie

Kalendarz

«  Marzec 2015  »
Pn Wt Śr Czw Pt Sob Nie
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031

Archiwum wpisów

Przyjaciele witryny

  • Załóż darmową stronę
  • ARMIA ŻYCIA
  • Orszański
  • Szkolenia wideo
  • Wszystkie znaczniki HTML
  • Zestawy przeglądarek